UGC (user-generated content) to treści, które wyglądają jak nagrane przez zwykłych użytkowników: recenzja produktu telefonem, unboxing, relacja “jak używam tego na co dzień”. W pierwotnym znaczeniu to spontaniczne treści klientów. W dzisiejszej reklamie UGC najczęściej powstaje na zlecenie: marka płaci twórcy za materiał, który zachowuje autentyczny, nieprodukowany charakter.
Dlaczego UGC wygrywa z klasyczną reklamą?
Bo nie wygląda jak reklama. Scrollując Instagrama czy TikToka, mijamy dopracowane spoty bez zatrzymania, ale nagranie osoby mówiącej do telefonu wygląda jak treść od znajomego i dostaje szansę na pierwsze 2 sekundy uwagi. W kampaniach naszych klientów kreacje UGC regularnie osiągają wyższy CTR i niższy koszt konwersji niż materiały studyjne, szczególnie w Meta Ads i na TikToku. Do tego dochodzi dowód społeczny: widz ufa “zwykłej osobie” bardziej niż lektorowi czytającemu scenariusz.
Jak wygląda produkcja UGC?
Wbrew pozorom to nie jest “ktoś nagrał coś telefonem”. Za skutecznym materiałem stoi proces: brief z przekazem i grupą docelową, scenariusz z mocnym otwarciem (hook decyduje o wszystkim), dobór twórcy UGC pasującego do odbiorcy i montaż pod konkretny format platformy. Przy kampaniach UGC produkujemy zwykle kilka wariantów jednego materiału i testujemy, który hook oraz który twórca dowozi wyniki. Jedno nagranie to loteria; systematyczne testowanie wariantów to metoda.
Powiązane pojęcia: twórca UGC, hook. Zobacz też wpis W jakim programie montować rolki na social media.

